„Trzynaście kluczy” w PAcamerze. Ostatnie dni wystawy

Głównym bohaterem wystawy jest klucz – przedmiot wywołujący różnorodne, czasem przeciwstawne, skojarzenia. Na klucz zamykamy, kluczem otwieramy, szukamy klucza do szczęścia, dokonujemy wyborów według klucza, czasem kluczymy. Wystawie towarzyszy film „Klucze poszukują domu”.

Galeria PAcamera, ul. Noniewicza 71

wstęp wolny | wystawa czynna do 12.05.2017 | wernisaż wystawy odbył się 17.03.2017

Klucz jest przedmiotem, którego wizerunek i bogata symbolika wywołuje wiele różnorodnych skojarzeń i odniesień. Klucze są na ogół powiązane z domami i obiektami, które otwierają. Posiadacz często niemal automatycznie spełnia rytuał zamykania i otwierania, nosi klucze przy sobie lub trzyma w bezpiecznym miejscu. Klucz kojarzy się z możnością lub niemożnością dostępu do tego, co zamyka. To co zamknięte i niedostępne, staje się dla niewtajemniczonego niewiadomą, jest tajemnicą. Posiadanie kluczy jest znakiem wtajemniczenia, a przede wszystkim zawłaszczenia dopasowanego do nich obiektu. Dopasowanie – to kluczowa informacja. Rodzinne klucze, które posiadam zatraciły większość swoich znaczeń i powiązań. Czy możliwa jest rekonstrukcja historii na podstawie wnikliwego studium śladów użytkowania i innych znaków odciśniętych przez czas? Co niesie w sobie kluczowy zapis? Ślady na kluczach wydają się zaproszeniem do opowiadania prawdziwych i zmyślonych historii.

W 1991 roku podczas porządków w rodzinnym domu w Gliwicach, znalazłam puszkę starych kluczy. Zapytałam o nie Babcię i okazało się, że niektóre z nich przyjechały do Polski w latach czterdziestych XX wieku, wraz z rodziną zza Buga. Zaintrygowana opowiedziałam o swym znalezisku drugiej Babci i okazało się, że także jej rodzina wywiozła ze sobą parę kluczy, opuszczając Warszawę po upadku powstania.

Dlaczego właśnie klucze są przedmiotami, które towarzyszą mojej rodzinie, mimo wielokrotnie zmienianych miejsc pobytu, podczas każdej kolejnej dobrowolnej i przymusowej przeprowadzki? Zabrane odruchowo, irracjonalnie, może na pamiątkę, może z nadzieją powrotu. Niepotrzebne klucze, które straciły swoją funkcję i nie mają już czego otwierać. Są materialnym śladem istnienia miejsc opuszczonych, dopasowanych zamków. Same zdają się nosić w sobie ślad wszystkich dłoni, które je dotykały.  Trzynaście z nich wiąże się z konkretnymi miejscami. W przypadku najstarszych kluczy nie jest pewne, co właściwie miały zabezpieczać przed niepowołanym otwarciem. Czy to były drzwi, kłódki, szafki? Jeden podobno otwierał album rodzinnych dagerotypii, drugi – skrzynkę na listy, trzeci – nakręcał zegar, a jeszcze inny pasował do kłódki zamykającej piwnicę, w której były zakopane rodzinne skarby i pamiątki.

Czy wnikliwe studium powierzchni przedmiotu może przybliżyć choć skrawek wiedzy o przeszłości, której jest częścią?

W ostatnim rozdziale krótkiego eseju Georges’a Didi-Huberman’a pt. „Kora” znalazłam refleksję uświadamiającą, że w próbach odpowiedzi na tak postawione pytania, nie byłam i nie jestem osamotniona:

„We wspaniałym krótkim tekście zatytułowanym Ausgraben und erinnern Walter Benjamin przypominał – za Freudem – że prace archeologiczne, niejako niezależnie od swojego materialnego charakteru, mogą rozjaśniać jakiś istotny element naszej pamięci. »Kto usiłuje zbliżyć się do własnej zagrzebanej przeszłości, musi postępować jak człowiek na wykopaliskach. Przede wszystkim nie powinien unikać nieustannych powrotów do tego samego stanu rzeczy – roztrząsania go tak, jak roztrząsa się ziemię, rozgrzebywania tak, jak rozgrzebuje się glebę«. W trakcie tego rozrzucania i roztrząsania człowiek ów znajduje, zawsze wydobyte ze straconego czasu, »obrazy, które – wyrwane ze wszystkich wcześniejszych kontekstów – jako drogocenne klejnoty stoją w skromnych izbach późniejszego spojrzenia niczym torsi w galerii kolekcjonera«. Oznacza to przynajmniej dwie rzeczy. Z jednej strony – że sztuka pamięci nie sprowadza się do inwentarza ujawnionych, wyraźnie widocznych przedmiotów. Z drugiej – że archeologia jest nie tylko techniką zgłębiania przeszłości, lecz także, przede wszystkim, anamnezą pomagającą zrozumieć teraźniejszość. Dlatego też sztuka pamięci – mówi Benjamin – jest sztuką »epicką i rapsodyczną«.”*.

*Georges Didi-Huberman „Kora”, str. 19,  przeł. Tomasz Swoboda, Wydawnictwo w Podwórku, Gdańsk 2013

Wystawie towarzyszy pokaz filmu „Klucze poszukują domu”. Film w technice animacji po-klatkowej powstał w ramach 6 Land Art Festiwalu odbywającego się na terenach pogranicznych, nad Bugiem, organizowanego przez Fundację Latająca Ryba z Lublina. Hasłem przewodnim był Dom. Inspiracją dla projektu stała się historia nadbużańskich terenów, których ludność wielokrotnie musiała się przemieszczać, targana dziejowymi zawieruchami. Losy mej rodziny były podobne – uchodźcy, imigranci, repatrianci, których wojny, zła sytuacja materialna i inne zagrożenia zmuszały do trudnych wyborów. Nad Bugiem odnalazłam domy opuszczone przez właścicieli, którzy wyprowadzili się, zmarli lub zostali zamordowani. Miejsca te stały się tłem symbolicznej próby znalezienia i dopasowania potencjalnych „domów” dla sześciu wybranych kluczy z rodzinnej kolekcji. Film jest impresją na temat procesu poszukiwania, a zarazem zapisem kolejnych prób wpisania się bezdomnych kluczy w nową, zastaną rzeczywistość. Towarzyszącą ścieżkę dźwiękową tworzą różnorodne odgłosy nagrane na miejscu, a później skompilowane i przetworzone. Czas trwania: 12 min.

Jowita Bogna Mormul


Jowita Bogna Mormul tworzy w obszarze sztuk wizualnych. Doktor sztuk filmowych Wydziału Operatorskiego i Realizacji TV, Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Filmowych Telewizyjnych i Teatralnych w Łodzi. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, Wydziału Malarstwa (1997 r.) oraz Wydziału Grafiki (1999 r.). Obecnie pracuje na stanowisku adiunkta w Instytucie Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Jana Kochanowskiego w Kielcach. Prowadzi wykłady z zakresu fotografii, multimediów i analizy obrazu. Stypendystka nagrody im. Hanny Rudzkiej-Cybisowej (1996 r.) oraz Ministerstwa Kultury i Sztuki (1996/1997 r.). Członek Związku Polskich Artystów Plastyków (1998 r.) i Związku Polskich Artystów Fotografików (2001 r.). Autorka trzynastu wystaw


 

Kategoria: Archiwum