DKF 13: „Ostatnie dni miasta”. Ostatnia projekcja przed wakacjami

To ostatni film w DKF ’13 przed wakacyjną przerwą. Tym razem przeniesiemy się do Egiptu. Nie będzie to jednak letnia wyprawa na gorące plaże. „Ostatnie dni miasta” to film pełen nostalgii…

Środa, 21.06.2017, godz. 18:00
Sala im. A. Wajdy, ul. Jana Pawła II 5

bilety: 12 zł KUP TERAZ >> lub w kasie SOK
UWAGA! Projekcja przeniesiona z Sali Kameralnej na Salę im. A. Wajdy. Zakupione bilety i karnety zachowują ważność.

„Ostatnie dni miasta”
Niemcy/Wielka Brytania/Egipt/Zjednoczone Emiraty Arabskie,
reż. Tamer El Said

35-letni Khalid pracuje nad filmem, który ma oddać ducha czasu, uchwycić puls rodzinnego Kairu, gdy stary świat sypie się i kruszy.

Na myśl o więzi z miastem nie opuszcza go elegijny ton, przeczucie końca przenika wszystkie działania.


 

Media o filmie:

„Reżyserowi udało się uchwycić wściekłość, zmęczenie, zrezygnowanie, ale i nadzieję wiązaną z Bractwem Muzułmańskim. Na tle upadającego miasta, wali się też życie głównego bohatera, 35-letniego filmowca, Khalida (Khalid Abdalla). Reżyser stworzył filmowe epitafium, w którym Kair bywa piękny, ale i koszmarny.”  (www.film.onet.pl >>>)

„Można jednak powiedzieć, że ten film jest właśnie o niezdecydowaniu, o usilnej próbie zapisania swojego czasu kamerą. Zaprzyjaźnieni z Khalidem reżyserzy z Bejrutu i Bagdadu dyskutują o tym, czy wyjazd z kraju jest ucieczką czy dowodem rozsądku. Nie bez racji opowiadają, że w czasie wojny życie nabiera intensywności i nawet „pójście do fryzjera czy kupno pasty do zębów nabiera głębszego sensu”. Ale żaden z nich nie wie, jak ten czas wojny – a jak mówią, żyją w stanie wojny od dziesiątków, a właściwie setek lat – przekuć w sztukę. Mocują się ze strachem i przywiązaniem do swoich miast.”  (www.wyborcza.pl >>>)

„Ostatnie dni miasta przesiąknięte są nostalgią – prawdopodobnie nie dało się jednak tego uniknąć. Egipski reżyser przemyślał wszystkie kadry, przez co każdy z nich emanuje emocjami. Większość scen zdaje się być kręcona przy użyciu naturalnego oświetlenia, dzięki czemu obraz, przynajmniej takie odnosi się wrażenie, jest nieco sprany z kolorów podczas scen kręconych podczas zachmurzonego nieba albo zanadto wpadający w żółć w momentach zachodu lub wschodu słońca. Barwy te przypominają piasek, który mógłby zasypać ruiny Kairu. Czym jest więc miasto mające przed sobą ostatnie dni? Jeden z kolegów głównego bohatera wypowiada kwestię, iż Bagdad jest dla niego jak przyjaciel. Można wyczuć tę myśl w sposobie prowadzenia kamery przez reżysera, bowiem traktuje on Kair nie jako tło wydarzeń, ale równorzędnego bohatera. Patrząc z perspektywy czasu, przez pryzmat rozgrywających się tam wydarzeń, tym bardziej trudno pożegnać się z przyjacielem, który został pochłonięty przez rewolucję. Mimo iż rejestrowane życie toczone w Kairze wydaje się w niczym nie zwiastować apokalipsy, to wyczuwalne jest w filmie rosnące napięcie oznaczające nieuchronny koniec. Niczym konieczność pożegnania się z ukochaną, z którą nie chce się rozstawać główny bohater, jednocześnie jednak nie potrafi zatrzymać jej przy sobie. Podobnie również oglądanie przez Khalida mieszkań – nasuwa się myśl, iż ciągle coś staje na przeszkodzie bohaterowi – albo zbyt niski standard życia, albo zbyt wygórowana cena, albo kwestie ślepego przywiązania do tradycji religijnych.” (www.moviesroom.pl >>>)

KOLEJNE POKAZY W DKF 13 już wkrótce!

Kategoria: Archiwum